Sobota

Od rana generalne sprzątanie, pranie i przygotowywanie czegoś dobrego na niedzielę. Może odwiedzi nas w niedzielę mój syn ze swoją narzeczoną więc trzeba upiec coś dobrego. Przeglądam moje przepisy co by tu wybrać ? Jakie te przepisy stare. Niektóre moje notatki mam z czasów kiedy jeszcze chodziłam do szkoły podstawowej. Wtedy były takie zajęcia z gospodarstwa domowego i nasza pani podawała różne przepisy według których piekliśmy czy gotowali. Do dziś zaglądam do nich z pewnym sentymentem. Tak było to dawno a jakby wczoraj. Jak ten czas szybko leci. Z niektórych przepisów korzystam do dziś. No ale co piec na jutro ? Może sernik a może makowiec. Najlepiej oba bo właściwie moja rodzina podzieliła się na tych co uwielbiają sernik i na tych co lubią makowiec. I nie ma przewagi więc chyba krakowskim targiem upiekę sero - mak to takie ciasto połączenie sera i maku. Mam nadzieję że się uda bo mój piecyk coś szwankuje i trzeba bardzo uważać aby nie przypalić ciasta. Udało się wszystko w porządku teraz tylko wystudzić i polać polewą. Pachnie że aż ślinka leci. Mąż już stoi z talerzykiem i doprasza o małe co nie co a przecież wszystko jeszcze ciepłe.

 

Stanisław Kluza - tworzywa sztuczne - Ciasta - program partnerski - Koła zębate - bielizna - Płytki Ceramiczne - cukrzyca - apartamenty zakopane - niania - Mapa Grecji - projektowanie stron www - reklama świetlna - Kredyty